Co roku, gdzieś między ostatnim pierogiem a pierwszym kieliszkiem szampana, mężczyźni podejmują decyzję, która brzmi mniej więcej tak: „Od jutra wszystko zmieniam”. I choć brzmi to dumnie, to w praktyce kończy się zwykle tak samo – po tygodniu wracamy do starych nawyków, bo życie nie pyta o postanowienia, tylko o to, czy mamy czyste skarpetki i gdzie jest pilot od telewizora.
Ale wiesz co? To wcale nie znaczy, że faceci nie chcą zmian. Chcą zmian, ale nie rewolucji. Rewolucje są męczące, brudzą dywan i wymagają zbyt dużo energii. Mężczyźni potrzebują aktualizacji systemu. Takiej, która nie wywraca życia do góry nogami, tylko poprawia to, co już działa.















Najnowsze komentarze