Wiele mówi się dziś o kryzysie męskości. O tym, że XXI wiek doprowadził do tego, że coraz mniej jest na świecie prawdziwych „samców”. Temat dość kontrowersyjny, bo dla każdego co innego oznacza owa męskość. A biorąc pod uwagę fakt, że czasy patriarchatu dawno za Nami, trudno nawiązać do tradycyjnej roli mężczyzny – żywiciela i obrońcy rodziny, kraju i cnót wszelakich.
Są jednak pewne kwestie, a raczej wartości, które w kontekście męskości po prostu się nie zmieniają. Niezależnie więc od tego, jaki masz styl ubierania i jaką pracę wykonujesz – to właśnie od nich w dużej mierze zależy to, czy prawdziwym mężczyzną jesteś, czy tylko bywasz.
Obrona i pomoc słabszym – to przede wszystkim
Mężczyźni z natury są silniejsi, niż kobiety. Niektórzy mają też więcej siły, niż inni faceci. A to oznacza jedno – w sytuacjach, gdy ktoś słabszy potrzebuje Twojej pomocy, po prostu jej udziel. I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o obronę przed pobiciem, skrzywdzeniem czy jakimkolwiek innym nadużyciem wobec drugiego człowieka. Widzisz, że młoda matka nie radzi sobie z wniesieniem wózka z dzieckiem na drugie piętro? Udziel pomocy. Dla Ciebie to dosłownie chwila, a dla niej nieoceniona pomoc.
Nie wykorzystuj swojej przewagi wobec kobiet i dzieci. Nigdy!
Wykorzystywanie swojej przewagi i mięśni w obronie własnych racji jest dość często praktykowane przez panów. O ile dotyczy spornych kwestii między nimi samymi, niech tak będzie. Nic nie usprawiedliwi jednak stosowania przemocy wobec kobiet i dzieci. Męski bokser czy nadużywający pasa ojciec – nigdy nie zasługiwał będzie na określenie go mianem prawdziwego mężczyzny.
Nie ma bowiem bardziej haniebnego zachowania. Przemocowcy, którzy nagminnie stosują takie, a nie inne praktyki powinny wiedzieć zresztą, że są one ścigane na podstawie kodeksu karnego. Jeśli tylko żona czy partnerka zgłosi incydent odpowiedniej instytucji, ta z pewnością sprawą się zajmie.
Nie bądź darmozjadem
30-letni facet , którego utrzymują rodzice. Czy może być coś gorszego? Chyba tylko ojciec i matka, którzy dopuścili do takiej sytuacji. Czasy są ciężkie, to zrozumiałe. Nie wszyscy młodzi mężczyźni są w stanie kupić własne lokum. Niektórych, to specyficzne życiowe okoliczności zmusiły do tego, by pozostać z rodzicami pod wspólnym dachem.
Jednak rozleniwienie prowadzące do tego, że w dorosłym życiu jesteś finansowo uzależniony od rodziców jest po prostu żenujące. Apel do wszystkich unikających pracy mężczyzn powinien brzmieć zatem następująco: weź odpowiedzialność za swoje życie i przestań w końcu być darmozjadem na garnuszku mamusi!
Wstań z kanapy i złap za odkurzacz
A teraz kolejna, istotna kwestia. Mieszkasz z narzeczoną lub dziewczyną? A może masz już żonę i założyłeś rodzinę? Jeśli tak, z pewnością razem z ukochaną ustaliliście kwestie związane z domowym budżetem i wszystkimi innymi obowiązkami. Zakładając, że Twoja partnerka pracuje zawodowo lub jest na urlopie macierzyńskim, wieczorami bywa zmęczona. Zresztą, tak jak i Ty. Czy wobec tego wypada włączyć telewizor w trakcie, gdy ona gotuje, pierze, sprząta, prasuje lub ubiera się i wychodzi do sklepu po kolejne, spożywcze zakupy? Nie bardzo…
Prawdziwy mężczyzna, to nie pomocnik, który łaskawie odłoży pilota i wyniesie śmieci. To człowiek, który jest w stanie zająć się dzieckiem lub posprzątać po sobie. Pamiętaj! Twoja żona nie jest Twoją służącą.
„Mężczyźni nie płaczą”? Bzdura!
Jeśli rzeczywiście nie płaczą, to nie są mężczyznami. Mało tego, można pokusić się o stwierdzenie, że nie są nawet ludźmi. W końcu emocje, które towarzyszą wszystkim z nas, w naturalny sposób niejednokrotnie doprowadzają nas do płaczu. To nie jest powód do wstydu. To raczej potwierdzenie tego, że potrafimy współczuć, współodczuwać, tęsknić i kochać.
Kiedy więc najdą Cię wątpliwości czy wpisujesz się w dzisiejszą wizję prawdziwego mężczyzny – pamiętaj, że nie chodzi w niej ani o wygląd, ani o zawód, ani o prestiż. Chodzi o wartości. Ponadczasowe i nieprzemijające.







Leave a Comment