Problem z tzw. mięśniem piwnym ma coraz większa grupa mężczyzn. Walka z oponką nie należy do łatwych, ale jest konieczna. Piwny brzuszek nie tylko psuje Twoją prezencje, ale wpływa też negatywnie na stan zdrowia. Nie warto bagatelizować tego problemu i liczyć na to, że sam w magiczny sposób się rozwiąże. Dziś przyjrzymy się dokładnie przyczynom powstawania piwnego brzucha i podsuniemy kilka sprawdzonych sposobów na udaną walkę z tym rodzajem otyłości. Gotowy? Zapraszamy do lektury, która może zmienić Twoje życie!

Przyczyny piwnego brzucha, czyli skąd on się właściwie bierze?

Oponka nie powstaje bez przyczyny. Pracujesz na nią intensywnie nierzadko latami… Co więcej określenie piwny brzuszek mogłoby wskazywać, że to piwo odpowiada za jego powstanie, ale tak nie jest. To szereg czynników powoduje powstanie pokaźnej oponki. Zła dieta, bardzo mała dawka codziennej aktywności fizycznej plus alkohol to właśnie droga do piwnego brzuszka. Jesteś na niej? To najwyższy czas zawrócić! Odkładanie tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha oznacza spore zagrożenie dla narządów wewnętrznych człowieka. Stają się one coraz bardziej zatłuszczone z każdym przybranym centymetrem i kilogramem. Choroby wątroby, cukrzyca, nowotwory, kamice pęcherzyka żółciowego to tylko kilka schorzeń, które można wymieniać w przypadku pacjentów posiadających otyłość brzuszną. Nie chcesz być wśród nich? To weź odpowiedzialność za swoje zdrowie we własne ręce i zacznij działać!

Jak rozstać się raz na zawsze z oponką?

Aby schudnąć musisz jeść mniej kalorii niż dotychczas. Nie wstydź się przejść na dietę! Stworzono ją nie tylko dla kobiet. Zmniejszona liczba kalorii, wyeliminowanie z codziennego jadłospisu produktów przetworzonych (w tym Twoich ukochanych fast foodów i słodyczy o piwku nie wspominając), włączenie regularnego nawadniania w postaci co najmniej 2 litrów wody dziennie zaczną przynosić efekty. Nie „dietuj” na własną rękę, tylko udaj się do dietetyka. Dzięki takiej wizycie otrzymasz spersonalizowany jadłospis, w którym znajdą się produkty jakie rzeczywiście lubisz. Ponad to dobrą wiadomością jest fakt, że coraz większa grupa nowoczesnych dietetyków zezwala też na wprowadzanie tzw. Produktów rekreacyjnych do jadłospisu. Czym są? To może być Twój ulubiony batonik, kawałek czekolady, a nawet chipsy. Umiejętne wliczenie ich w dzienne zapotrzebowanie kaloryczne nie sprawi, że zaczniesz tyć. Poza tym nie wolno zapomnieć o konieczności wdrożenia aktywności fizycznej. Za Twój sukces z walce z oponką dieta odpowiada w 70%, a pozostałe 30% to już zasługa aktywności fizycznej. Jeżeli nie chcesz chodzić na siłownie to postaw na jogging lub rower w samotności. Wybierz taki sport, który po prostu będziesz mógł polubić. Nie ma nic gorszego niż aktywność fizyczna, która nie tylko męczy, ale też nudzi. Przy takim postępowaniu szybko się poddasz, a nie to jest celem.

Wsparcie najbliższych w diecie i ćwiczeniach

Na początku w okresie pierwszego tygodnia, a czasem dwóch nie jest trudno. Z entuzjazmem zaczynasz nowy sposób odżywiania i spędzania czasu wolnego. Niestety wraz z upływem czasu zaczyna się robić pod górkę… Przychodzi ochota na powrót do starych i złych nawyków żywieniowych. Nagle wcale nie chce się wstać na trening, a najlepszym rozwiązaniem wydaje się dzień spędzony w łóżku z kubełkiem lodów i kartonem pizzy. W takiej sytuacji najlepszym lekiem jest obecność, wsparcie i motywacja ze strony najbliższych członków rodziny i przyjaciół. Dzięki ich wsparciu pokonasz każdy swój kryzys – musisz tylko umieć z nimi o tym porozmawiać… Z doświadczenia wiemy, że taka sztuka przyjdzie z czasem, gdy naprawdę chcesz raz na zawsze rozstać się z piwnym brzuchem. Powodzenia! Wracaj do dobrej formy, zdrowia i prawdziwego życia! Sam szybko pokochasz rzeczywistość, w której Twoja znienawidzona oponka w końcu zacznie się zmniejszać. Pamiętaj tylko o tym, aby właśnie ze względu na swoje zdrowie odchudzać się na lata nie na jedno lato i wakacyjny wyjazd, ślub, studniówkę i inną okoliczność. Twoim zadaniem jest wypracowanie zdrowych nawyków, które pozostaną z Tobą do końca Twoich dni bez oponki.